Zajawka

Na szybko wam tylko powiem, że skrobię opowiadanko i jego początek jest na tyle przyzwoity, że prawdopodobnie poczęstuję was nim go tutaj. Nie dzisiaj jeszcze niestety, ale w najbliższym czasie możecie się tego spodziewać. Oczywiście całość będzie rozwinięta w odpowiednim miejscu, więc zainteresowanych zapraszam tam. To tyle, bo pisać nie kończę dzisiaj za to idę pić energetyki i ratować świat przed złem. Wielkim złem. 

Reklamy

Don’t just be another brick in the wall

Wracam, choć tak na prawdę nigdzie nie byłem. Jestem tu cały czas. Czujny, czasem troszkę mniej zaangażowany w życie, ale zawsze jestem. Możecie wracać odchodzić, lecz zawsze jakaś część was na zawsze zostanie tam gdzie zostawiliście najwięcej siebie.  Czytaj dalej

Pojechała.

Coraz lepiej mi idzie z ogarnięciem się.

W sumie jest dobrze.

Muszę się tylko jeszcze bardziej zebrać do pracy. Zaraz idę się uczyć!

Wydaje mi się, że wysłanie Ewie tego, co jej wysłałem nie było najlepszym pomysłem.

Oczyszczam trochę głowę. Bez palenia i alkoholu na jakiś czas.

Czasem zastanawiam się jaki jest sens. Gdzie jest cel do którego dążę.

 

Jestem wkurwiony, smutny i zaraz wybuchnę. Napiszę dzisaj jak tylko wrócą z internetem. Nie będę ich tu wyzywał bo mam na tyle honory, żeby mieć szacunek do rodziców. Jak bardzo by nie utrudniali życia. Roślinka na język i w dziąsła, likier do herbaty.