Where is my mind?

Zadziwiające jak moja głowa i moje ciało są podatne na bodźce. Nie takie fizyczne. Każda cząstka mnie jest inna, ale kiedy znajdą się w zasięgu jednego magnesu, stają się jednością. Ciężko wtedy żyć, bo ciągnie mnie wtedy do jednego.

A właściwie do jednej. Wielu już próbowało to nazywać, ale prawda jest taka, że tego nie da się nazwać. Za każdym razem jest inne. Inaczej to odczuwamy. Dla mnie jest to nagle coś najważniejszego. Lubię to uczucie.

Ewa again. Wszystko. Tyle mnie w niej przyciąga. Może dlatego, że jest troszkę inna niż dziewczyny dookoła. Nie dziwna. Po prostu ma w sobie coś, co sprawia że widzisz ją raz i chcesz też widzieć drugi i trzeci… I to nie z powodu ciśnienia w podbrzuszu a raczej w klatce z kości. To dziwna uczucie w brzuchu i w podświadomości.

Nie udało się. Miałem na to wielką ochotę, ale nie wyszło. Nie wiem czy chciała, bo samo spotkanie mogło nie wyjść.

Cały czas o tym myślałem. Zatapiałem się zapamiętując każdy jej szczegół. Kiedy na końcu dotknąłem jej ust swoimi na krótką chwilę, …nie wiem jak to opisać w sumie. Chciałem więcej. Chciałem czuć dłużej te miękkie i słodkie usta. Pocałować ją. Namiętnie, z czułością i tak żeby to zapamiętała. I ja też. Wydaje mi się, że jeśli w piątek wykazałbym się inicjatywą to miałbym więcej powodów do radości. Nie będę tutaj pisał o całowaniu bo każdy to rozumie. Dawno nie miałem ochoty kogoś pocałować z potrzeby samego bycia z nią blisko. Piszę jakieś głupoty, ale no taka prawda. Może trochę dziwnie to wszystko brzmi. Krótko mówiąc jest w pewnym rodzaju niesamowita i urzekła od początku. Oczywiście dwa miesiące poznawania się na odległość sprawiły, że spotykając się z nią pierwszy raz czułem się jakbym już ją od dawna znał. Chyba lepiej by było jak nie będzie tego czytała. 😀
Patrząc na całą sytuację z dystansu nie mam wilekiego żalu do siebie. Mamy czas, nie chcę zepsuć tej znajomości. Poza tym jak Ewa mówi kiedy Ci na kimś zależy wszystko idzie wolniej. No, mniej więcej. Ze względu na tą odległość wszystko należy inaczej traktować. Na pewno będę czekał na nią kiedy przyjedzie znowu, bo mój wyjazd tam na razie jest tylko w planach. Nie czuję się bardzo źle. Cieszę się, że w końcu się spotkaliśmy i dziękuję za niespodziankę. Jeden z lepszych prezentów jakie dostałem (fajnie myśleć, że to prezent).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s