Tylko się nie zakochaj!

Ja uwielbiam ją. Ona tu jest. Nie wiem czy dla mnie. Nie wiem czy wie, że ja chcę porwać ją i w sercu schować na dnie.

Już jest lepiej. Roślinka zawsze pomaga.

W głowie mam chaos. Kompletny chaos. Dawno nie pisałem, więc w skrócie to przyjechała Ewa. Taka niespodzianka. W walentynki.Nie wiem czy dla mnie przyjechała. Raczej nie, ferie ma chyba i wpadła na tydzień. Już nie mogłem się doczekać kiedy się spotkamy. Jest lepsza niż sobie wyobrażałem. Nie wiem jak to wyrazić. Mam w środku takie dziwne uczucie. Cały czas o niej myślę i chciałbym być z nią cały czas. Wiem, że można to nazwać zakochaniem ale nie, jeszcze nie. To jest troszkę inne. Myślałem, że się z nią też dzisiaj spotkam. Widziałem ją przez minutę. Miała się odezwać później. Nie odezwała się, a mi się zrobiło tak strasznie smutno. Tak bardzo bardzo smutno. Ciężko to wyrazić słowami. Ciągnie mnie do niej. Bardzo mocno mnie do niej ciągnie. Ma w sobie coś takiego, na co jestem bardzo podatny. Nie wiem co to jest. Kiedy wczoraj się z nią żegnałem, kiedy ją pocałowałem, coś we mnie się obudziło. Może to jej usta, może wynik tych kilku godzin razem, a może właśnie tego czegoś. Nie mam pojęcia, ale wiem że chcę więcej. Chcę objąć jej twarz dłońmi i całować czule. Popatrzeć jej w oczy i dostrzec zachętę i wyzwanie. Poczuć dotyk i odwzajemnione uczucia. Jestem głodny tego jedynego błysku w oku i miękkich ust. Myślę, że każdy wie o co mi chodzi. Odkryć wszystko na nowo. Nie wiem czy wyjdzie. Nie wiem nawet czy mnie lubi. Może kiedy mnie zobaczyła, zdała sobie sprawę że do normalnych nie należę. Minęło już sporo czasu od kiedy tak się czułem. Z tego może wyjść coś dobrego. Tylko nie mogę spieprzyć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s