Paradise city where the Gras is green and the girls are pretty

image

I want you, please take me home!

Poszło gładko było rzeźko.
Znowu nie sięgam po to.
Jeden ruch z mojej strony i mam czego chcę. Czego potrzebuje. Nie wiem czy to jakaś moja duma czy obawa przed wyrzutami sumienia, nie koniecznie moimi.
Upadlamy się na legalu.
Jestem tak głodny. Tyle już zjadłem. Nie pamiętam wszystkiego. Przebłyski wydarzeń. Sekundowe skojarzenia. Myślałem o lecie. Dobre wspomnienia. Czuję spokój kiedy o tym myślę. Nie straciłem godności, nie uległem pod ich namową. Ale ugieły mi się nogi gdy na nie patrzyłem. Później było ciepło aż mi wspomnienia zaparowały.
Feeling god.
Patrzę właśnie w zapadający zmrok. Znikające światła, jak wielkie myśli które nikną po chwili w natłoku kolejnych. Chyba tego potrzebowałem. Od jutra do ciężkiej pracy.
I will never forget you.
Śmiech. Nie powstrzymany, miażdżący i szczery. Uśmiechnięte twarze, rozgrzane serca. Pozytywny widok miłość w seru.
Dzisiaj rano jadłem najlepsze frytki na świecie. Może dlatego, że byłem pierwszym klientem i były świeże, dopiero co wysmażone. Mam nadzieję, że dobrze to napisałem, bo nie jestem pewien. Milczenie i brak zainteresowania tyle dostaje. Dobra nie myślę o niczym, czilu ciąg dalszy. Świeży imbir przyjemnie drapie w gardło dając wolność gorącym myślą schowanych gdzieś głęboko między czułość i gorzki smak goryczy. Książka czeka, głowa ciężka od nowych historii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s