Argo, Fuck Yourself

O! Taki zapracowany jestem! O! Tak bardzo mi nie idzie! O! Takie mam ambicje!  Czytaj dalej

Reklamy

Pojechała.

Coraz lepiej mi idzie z ogarnięciem się.

W sumie jest dobrze.

Muszę się tylko jeszcze bardziej zebrać do pracy. Zaraz idę się uczyć!

Wydaje mi się, że wysłanie Ewie tego, co jej wysłałem nie było najlepszym pomysłem.

Oczyszczam trochę głowę. Bez palenia i alkoholu na jakiś czas.

Czasem zastanawiam się jaki jest sens. Gdzie jest cel do którego dążę.

 

Jestem wkurwiony, smutny i zaraz wybuchnę. Napiszę dzisaj jak tylko wrócą z internetem. Nie będę ich tu wyzywał bo mam na tyle honory, żeby mieć szacunek do rodziców. Jak bardzo by nie utrudniali życia. Roślinka na język i w dziąsła, likier do herbaty.

Niby taki produktywny dzień dzisiaj a tak na prawdę to tylko się zajechałem na treningu. Z trzech godzin robiania zadań z majcy dwie przeleżałem myśląc o niczym. Miałem dziasiaj 5 dziewczyn w domu. Szkoda że wszystkie młodsze o 7 lat… Podsłuchuję jak moja siostra rozmawia z przyjaciółką o chłopakach. One mnie przerażają, ja w ich wieku byłem normalny. Dobra, bardziej normalny jak na dziecko.
Stwierdziłem, że lekktoatletki mają niezłe tyłki. Czasem nawet cudowne. Jakoś nigdy mnie nie brało na zachwyt nad tą częścią kobiecej urody, ale ostatnio częściej zwracam na to uwagę. Nawet podziwianie ich sprawia większą przyjemność. Oczywiście największą ich zaletą jest to że można je złapać, najlepiej mocno, i przyciągnąć ową dupeczkę jeszcze bliżej. Co ja pisze…? Nie zanudzam już, idę jeść pączki.