I’m full of everything

Na pewno jedzenia byłem dzisiaj pełny. Za to całkiem opuściły mnie siły i od 12 praktycznie śpię. Ogólnie to czuję się pełny wszystkiego i może dlatego jest okej. 

Nie tak całkiem, bo nie obejrzałem w końcu Django.

Właśnie piszą do mnie jakieś koleżanki kolegi. On to zawsze ma w domu jakieś laski, muszę się częściej koło niego kręcić. Zastanawiam się czy jechać jutro do tej Białki.

Jadąc dzisiaj autobusem, rozmyślałem nad takim dość ważnym tematem i chcę o tym napisać. Mam nadzieję, że znajdę czas.

Ej! Piszę ten tekst od godziny i chciałem tylko właściwie podzielić się piosenką, która jest na dole bo ma taki nostalgiczny nastrój. Jebać! Jaki nastrój! W dupie mi się poprzewracało! Jakieś ooo bo mi tak źle, bo mnie nikt nie chce. Kurwa kim ja jestem, żeby się tak użalać?! Pierdole to całe przejmowanie się takimi rzeczami. Chciałem napisać o tym, jak to jest z tym całym seksem, byciem ze sobą i jakimś relacjom. Bo to akurat w temacie. Pierdoli mnie to tak na prawdę. Jasne, dalej czuje ten niepokój, który swoją drogą mnie strasznie wkurwia, ale nie ma o co płakać. Jeśli komuś przeszkadza wracanie 10 razy do tej samej dziewczyny, to niech się nie wtrąca bo mi akurat to nie przeszkadza i jeśli tego chcesz to wracaj do niej co tydzień nawet. Teraz to mnie wszystko wkurwia. Nie wiem skąd ten hejt. nie ma co być na poziomie emocjonalnym gimbusiarstwa i użalać się z powodu takich rzeczy. Wszystko ma swój czas, a co jest nie zmienisz, więc po co kurwa to płakanie. I tak wiadomo, że po wszystkim i tak to nie będzie miało to żadnego znaczenia, a to co teram bym powiedział, mogłoby tylko zepsuć.

Pierdolę, ten internet. Wkurwia mnie to wszystko. Od poniedziałku nie włączam przez tydzień komputera. Może tylko w sobotę na pamiętniki i Shameless. Strata czasu, zresztą zaraz też wyłączam i będę czytać książkę, może wreszcie się wciągnę. Zawsze mogę pisać z telefonu.

Sory za przekleństwa, wkurzyłem się. Lepiej mi. Zawsze dobrze to wyrzucić, wtedy staje się takie bardziej realistyczne.

Wrzucam Bon Iver na iPoda, zbieram na bilety na Opener i biorę się za zrobienie znów z mojego życia czegoś ciekawego. Czekania na następny dzień z niecierpliwością i pewnością, że będzie taki dobry jak poprzedni. Teraz doceniam poprzedni rok, kiedy po prostu dobrze mi się żyło. Nie warto się stresować o takie rzeczy na dłuższą metę. Mimo, że to są rzeczy najważniejsze w moim życiu, trzeba po prostu pozwolić im być.

Zawsze starałem się być słowny i jak mi się wydaje udawało mi się to. Jeśli nie jestem czegoś pewny to mówię oczywiście „chyba”. To, że w co drugim zdaniu mówię „chyba” nic nie znaczy. Jeśli coś obiecam to dotrzymuję słowa i raczej nie jestem fałszywy. Z tego akurat jestem zadowolony.

Postawiłem sobie pewne cele, które chcę spełnić:

1. Jak pisałem wyżej od poniedziałku ograniczam mój udział w internecie. Może czasem pojawi się jakiś wpis, ale to pewnie będzie pisany w szkole.

2.Zabieram się za siebie, w sensie poświęcania więcej czasu rzeczą ważnym i przyjaciołom (tej dwójce, która z różnych przyczyn ostatnimi czasy była zaniedbana [nie do końca z mojej winy, ale who cares?] )

3.Dwutygodniowe (na początek) postanowienie. W między czasie będę szukał alternatywnego i dużo lepszego rozwiązania dla tego problemu. Jeśli mi wyjdzie, będzie to mój osobisty rekord.

Aha i jeszcze o jednym bym zapomniał. Nie czuję się już taki wyjątkowy. Straciłem jedyny argument, którym mogłem się jeszcze pocieszać. To jest jeden z powodów dla których się o to trochę wkurzam. Do wtedy czułem się na prawdę wyjątkowy. Wyróżniony. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.

Na końcu bardzo fajna muzyczka, a poniżej moja sytuacja tylko że teraz to nawet to mnie omija. 😦

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s