Thought Catalog

Właśnie przeczytałem wpis na Thought Catalog i pomyślałem, że warto się nad nim pochylić.

Nie wiem jak zacząć. Chce coś napisać ale każde zdanie jakie układam wydaje mi się proste, sztampowe i głupie. Rzućcie okiem na ten tekst z linku powyżej i zastanówcie się jakie jest wasze zdanie na temat tego co opisuje autorka.

Ja uważam, że ma racje. Co prawda irytują mnie trochę takie kobiety „Robię co chcę bo mogę, nikt mi tego nie zabroni”, ale jest to przejaw jakiejś niezależności i siły więc się nie czepiam. Tytuł „I Am A Slut” oddaje jak bardzo społeczeństwo jest pełne stereotypów, o tym że kobieta powinna mieć jednego partnera przez całe życie i to że kobieta uprawia przygodny sex oznacza, że jest dziwką. Dobra, sam nie pochwalam miliona partnerów i cały czas zaciągania kogoś innego do łóżka, bo uważam że o ile u faceta to jest bardziej akceptowalne, to kobieta jest czymś…droższym. Chodzi o to, że przez takie zmienianie partnerów kobieta staje się mnie atrakcyjna i pociągająca. Nie wiem do końca dlaczego tak jest i wiem, że wiele jeszcze mam do przeżycia, ale kobieta zawsze była dla mnie czymś cenniejszym, niż mężczyzna. Kiedy widzę faceta alkoholika to jakoś mnie to nie rusza, za to kobieta alkoholiczka jest strasznym widokiem.

Siedzę sobie dzisiaj w domu bo ledwo co mówię. Niestety mam wyjątkowo zły dzień na pisane, a szkoda bo chciałem w jakiś zgrabny sposób ująć to:

Nie wiem jaki ma sens obrażanie kogoś, równanie go z ziemią i mówienie że zawsze był pół środkiem i niczym ważnym, w sytuacji gdy chcemy zakończyć znajomość. Jeśli celem jest wbicie paru szpil  tak na koniec, to czasem może wypalić, ale nie nastawiajmy się na to za bardzo. Kiedy usłyszałem, parę nieprzyjemnych słów po prostu patrzyłem jak mój szacunek do tej osoby topnieje. Nie mam zamiaru mścić się ani obrażać, bo po pierwsze nie mam za co a po drugie wiem, że nie ma to sensu. Spalone mosty trudnej jest odbudować.

Stopniowe poczucie wolności mnie zaskakiwało. Zastanawiałem skąd to się wzięło. To że nie jestem nikomu nic winny dodawało mi skrzydeł, a poczucie spełnienia, i tego że nic więcej tu nie zrobię wywołało wręcz dobry humor.  Nie wiem czy ulga to dobre słowo, ale na pewno był to wyższy poziom obojętności. Jak by nie patrzeć, osiągnąłem więcej niż tylko mogłem sobie wymarzyć a do tego nie czuję się winny tego, że to się tak skończyło. Teraz mogę tylko pozytywnie patrzeć w przód i czekać co dobrego przyniesie mi przyszłość. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s