I niebo zwali nam się na głowy

Piątek był pięknym dniem, przez pierwsze 22 godziny. Później był jednym z najgorszych dni ostatnich miesięcy.

Wszystko zaczęło się od pytania. Jednego głupiego pytania. Zadałem je z czystej ciekawości, żeby sprawdzić jak się mają te sprawy. Nie wiedziałem, że jest tak źle. Że jesteśmy tak daleko i takie jedno pytanie może wywołać taką burzę. Że przez takie jedno pytanie, nasza przyjaźń, miłość nagle nie istnieje. Nie chcesz mnie znać, odcinasz się. Jasne nie musisz utrzymywać ze mną kontaktu. Może po prostu znudziłem  się jako przyjaciel.

Potrzebowałem Cię. Ta noc była ciężka. Nigdy tak Cię nie potrzebowałem jak tej nocy. W ogóle ostatnio bardziej Cię potrzebuję. Nie odzywałaś się, nie miałaś jak, rozumiem. Ale mogłaś powiedzieć coś więcej niż to pierdolone

Rozumiem, że można się wkurwić.

Rozumiem, że można się obrazić

Rozumiem, że można nie chcieć z kimś rozmawiać.

Ale kurwa nie rozumiem, jak można zostawić przyjaciela, najlepszego przyjaciela w sytuacji kiedy nas najbardziej potrzebuje!

Wiem, że tego nie przeczytasz, ale teraz mi lepiej.

Mam nadzieję, że kiedyś wróci to co mieliśmy.

Nie musisz ze mną być. Po prostu bądź przy mnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s