O Skyfall i męskości

Wreszcie obejrzałem Skyfall. Wiem, że już dawno po premierze ale tak wyszło i wcześniej nie dałem rady. Oczywiście przez tak długi czas nie dało się uniknąć przeczytania recenzji i przy okazji paru spoilerów, ale jakoś udało mi się nie poznać całej fabuły i co ciekawszych akcji.

Myśląc o tym co najbardziej mnie urzekło w tym filmie od razu pojawia się  postać Bonda. Tak, zdecydowanie jest to jeden z lepszych aspektów 23. odsłony przygód agenta 007. Na jej fenomen składa się świetna gra Daniela Craiga oraz ujęcie postaci. Oczywiście można się czepiać, że taki nie Bondowski, że nie fajny ale akurat tutaj idealnie spaja się z klimatem. Po ledwo przeżytej akcji, zaszywa się gdzieś na końcu świata, pije i ogólnie ma depresję. nie spodziewanie jak dotąd Bond staje się człowiekiem, normalnym mężczyzną, który pokazuje że nie jest nieśmiertelny i idealny. Później długo dochodzi do siebie, również w taki ludzki sposób, a nie biega 10 km chwilę po oberwaniu kulką i piciu przez kilka miesięcy.

Ogólnie to cały nowy Bond mi się podobał. Niezłe sceny akcji, jedna nie najgorsza dziewczyna aha i oczywiście Q też jedna z ciekawszych postaci. Widoczki urzekające szczególnie w Szkocji, no cudo po prostu i ten dom tak na pustkowiu przy jeziorze. Mógłbym tam wyjechać na tydzień-dwa.

Nie wypadało by nie wspomnieć o utworze nagranym przez Adele. Klasa sama w sobie, a dodatkowo pozwala jeszcze bardziej się wczuć w ten wyżej wspomniany klimacik.

Po obejrzeniu naszła mnie ochota na przypomnienie sobie dwóch poprzednich części Agenta Jej Królewskiej Mości z Craigiem, Quantum of Solance nie oglądałem a Casino Royal też było niezłe.

Bez przedłużania, zapraszam i polecam, warto.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s